whispers_in_silence

O mnie

Płeć:
Kobieta
Wiek:
40 lat
Znak zodiaku:
Panna
Stan:
panna
Wykształcenie:
wyższe
Lokalizacja:
Norway, Østlandet, Akershus, Sørum, Sørumsand

Wygląd & charakter

Stosunek do palenia:
nie palę
Alkohol:
piję okazyjnie
Dzieci:
nie mam dzieci
Wzrost:
182
Figura:
normalna
Kolor włosów:
ciemny brąz
Kolor oczu:
zielony
Języki, w których mogę się porozumiewać:
polski, angielski, norweski
Czego szukasz?:
przyjaźni, nie wiem
Moja religia to:
Chrześcijaństwo

O mnie

„Wstrząśnięty, nie zmieszany” miks spokoju i życiowej energii.

Mam niezłe życiowe CV, inżynierski mózg (studiowałam na PWr) i na co dzień ogarniam skomplikowane tematy lepiej niż niejeden menadżer projektów. Zodiakalna Panna – z natury perfekcjonistka, ale z wiekiem uczę się zdrowego odpuszczania.

Mój temperament? Wybucham szybko jak Sprite – pssy… a po 2 minutach wracam do stanu Zen. Cenię u ludzi proste zasady i brak gierek. Zadaję dużo pytań, bo interesuje mnie drugi człowiek i lubię jasne sytuacje. Jeśli coś nie gra – wolę otwartą rozmowę niż wymowne milczenie.

Ironia to moja forma czułości i poczucia humoru. Nie jestem typem kapryśnej księżniczki, raczej konkretnym partnerem do rozmowy i kumplem do sprośnych żartów. Cenię stabilną obecność, autentyczność i ludzi, dla których zwykłe „dzień dobry” to naturalny początek dnia, a nie powód do paniki.

Szukam

Człowieka, który nie boi się iść ze mną do lasu – dosłownie i w przenośni. Bez gierek, bez spiny, na pełnym luzie.

Nie szukam miłości z planem pięcioletnim ani białych gołębi. Interesuje mnie dojrzała relacja oparta na autonomii, gdzie można po prostu być sobą w dresie, pogadać o wszystkim albo w spokoju pomilczeć. Szukam mężczyzny – prawdziwego, stabilnego emocjonalnie, który wie, czym jest szacunek i otwarta komunikacja, i nie znika bez słowa, kiedy dorosłe życie wymaga rozmowy.

Poprzeczkę stawiam wysoko: ma być ciekawie, spokojnie i z klasą.

Moje Zainteresowania

Jak się nie nudzić, nic nie robiąc... czyli las, makrama i moja domowa dżungla.

Nie mam TikToka i nie skaczę ze spadochronem. W ramach resetu po stresującej pracy plotę makramy i uciekam w naturę. Rok temu wyprowadziłam się z Oslo bliżej drzew niż ludzi – cisza i śpiew ptaków to mój naturalny dopalacz. Mam w domu sporo roślin, choć niektóre bywają ofiarami mojego nadgorliwego podlewania.

Zamiast jogi wybieram podcasty kryminalne – działają na mnie wyjątkowo uspokajająco. Znajomi żartują, że strach ze mną iść do lasu, ale spokojnie... Uwielbiam gotować i chętnie zrobię dobre spaghetti na początek. Arszeniku nie dodaję – przynajmniej nie na pierwszej randce. ;)